wybornie
warto było. zagrali wszystko to, co 'powinni' i jeszcze więcej. dla mnie rewelacja. soczyste brzmienia, non-stop właściwie muzyka, kontakt z publiką-też ok. byłoby jeszcze świetne szoł, gdyby organizatorzy się trochę nie wyłożyli. bo i na nagłośnienie można by (trzeba by?) jeszcze ponarzekać i na telebimy i aranżację przestrzeni, względy akustyczne, czy przynajmniej te wizualne właśnie, których brakło. ale po co. i tak było wybornie. NIN pierwszy raz w Polsce i to w wielkim stylu. chociaż echoplex, "the remix", zapamiętam chyba na długo ;D
ten ostatni obraz może niezbyt dobra jakość, ale w końcu dźwięk, nie obraz tak się tu liczy. dobra, dźwięk też kaszana, ale. liczy się klimat i chęci... reżysersko-realizatorskie. zresztą, przekaz bardziej w treści niż w formie, tu akurat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz