codziennie usuwam masę spamu ze swojej poczty. mniejsza o to, że spam to częściowo i zasługą moją własną i rozlicznych subskrypcji jest. ale już teraz się boję, co to będzie, jak gdzieś na dłużej wyjadę. gdzieś, gdzie nie będę miał dostępu do internetu przez dłuższy czas. po powrocie to swojej skrzynki mailowej chyba nie odkopie spod tej sterty niepotrzebnych mi zupełnie do szczęścia informacji. a całe szczęście jeszcze, mam tylko niespełna trzystu znajomych na naszej klasie. co to by było, gdybym miał tysiąc pięćset czy nawet sto i dziewięćset. bez wątpienia musiałbym już zrezygnować z niezapominajki. ach, jakiż ten świat przepełniony jest informacjami...
dzisiaj jednak dane mi było się zapoznać z prawdziwie rewelacyjnymi jak dla mnie informacjami. iście rewelacyjnymi, bo na skalę nawet mojego jakże krótkiego, skądinąd też i długiego, życia informacjami niepowtarzalnymi i niezwykle znaczącymi. w mojej głowie jednak pozostaje nadal myśl, czy aby na pewno i te informacje są/były mi do szczęście rzeczywiście potrzebne. oraz jakie konsekwencje pociągnąć mogą za sobą, a które to wyniknąć mogą z faktu, że teraz już wiem. trudnych rozmów nie unikam, to już pisałem. dziś jednak taka trudna rozmowa została przeprowadzona wyraźnie na moje własne życzenie. i co akurat miłe, żadna ze stron, żaden z rozmówców, nie wyszedł z tej rozmowy nieusatysfakcjonowany. z mojej strony została zaspokojona ciekawość. z drugiej strony, 'mimo wszystko, cieszy fakt, że została ona przeprowadzona'. co będzie dalej? czas pokaże. optymizm jednak wyraźnie zalśnił już dziś. a ja chcę wierzyć w to wszystko, że prawdą jest.
na razie pociskam ze szpilek five tena i jest mi z tym dobrze. czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają. nie ma więc co stać w miejscu, a co gorsza, utrzymywać postawę nieruchomą, niewygodną i krępującą, tylko z powodu ciągłego zapatrywania się w przeszłość. całe szczeście nikt już tak chyba nie robi. bo to mądrzy ludzie. w to chcę przynajmniej wierzyć. i sam starać się być mądrym. żeby tylko nie ulec pozorom. ale może od teraz wszystko się zmieni i niepotrzebna będzie już gra, niepotrzebne będą przypuszczenia i niepewności. wiem więcej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Chciałam wyrazić protest, że nie mam co czytać w pracy i gdzie są posty nowe? czy to jest blog czy co?
OdpowiedzUsuń