wtorek, 7 kwietnia 2009

przestępca

dziś popełniłem przestępstwo. jak się okazuje, nie wykroczenie. przejechałem przez rynek będąc po jednym 0,3. tak orzekł dzisiaj TK. dobrze wiedzieć. aha, jakbyście się kiedyś dowiedzieli, że siedzę w kiciu, to też, się nie zdziwcie...

wtorki, utwierdzam się w tym przekonaniu, to dni, podczas których najdotkliwiej doświadczam poczucia marnowanego czasu i niesamowitej różnicy poziomów. z jednej strony uniwersytet, z drugiej przedszkole. no dobra, podstawówka, podstawówka.

znów w pracy. a jutro znów będzie znów. dziś jednak pierwszy raz przeprowadzałem ankietę bedąc po piwie. cóż, zawsze musi być kiedyś ten pierwszy raz. w sumie, miło. no i z niedomykaniem się strun moich głosowych nie miałem dziś nawet takich problemów.

no i pierwsze 'spotkanie biznesowe'. tyż miło. ho ho, e-cho, uważaj... nadchodzę ;-)

3 komentarze:

  1. Nie popełniłeś przestępstwa. Ja domniemuję że popełniłeś i nie zawiadamiając o tym organów MLXVII RP popełniam przy tym sam przestępstwo. Zatem widzimy się w Kłodzku, za murami przy Bohaterów Getta, kiedyś (o ironio) Adolf Hitler Strasse

    P.S. Po rynku nie wolno jeździć anyway

    OdpowiedzUsuń
  2. pojechałeś po całości... :p

    OdpowiedzUsuń
  3. coś mi się wydaje, że dziś powtórzyłeś przestępstwo? nawet z podwojoną mocą... ale pytanie brzmi... czy było warto?

    OdpowiedzUsuń