wtorek, 7 kwietnia 2009

idiotycznie drobiazgowo

nie można wszystkich lubić. chyba po raz pierwszy ktoś mi wytłumaczył co naprawdę to znaczy. i o co kaman w tej jakże chętnie i często powtarzanej przez wielu sentencji. dzięki izzz, pojąłem chyba wreszcie co to znaczy. teraz jeszcze tylko zacząć tym żyć. nie, ja raczej nie z tych, co się mianem asertywnych zwykło tytułować.

pentorando. a jednak ludzie wciąż i wciąż zaskakiwać potrafią. tylko może już nie szokować. pobudka za dwadzieścia pięć na miejscu.

biegando. co jak co, ale z tempem nie mam ja raczej problemów. 7:18 i 7:19 to czasy pełnych długości. 4:53 i 4:50 to czasy 3/4 długości. bez pośpiechu, acz solidnie. to moja dywiza nie tylko przy bieganiu.

i jeszcze to. ludzie nie lubią jak im się tłumaczy rzeczy dla nich proste i zrozumiałe. dlaczego tak jest, do końca nie wiem. i dziwi i nie dziwi mnie to. jednak zaskakuje, jak bardzo ludzie potrafią się z tego powodu oburzać.
nierzadko mi się to zdarza, stąd zwracam na to uwagę.
i naprawdę... wszyscy moi drodzy rozmówcy. kiedy tłumaczę wam coś, co dla was być może wydaje się najbanalniejszych banałem, to nie dlatego, że traktuję was jak idiotów ani że sam nim jestem. co do tego drugiego przynajmniej chcę wierzyć, że tak jest, a co do pierwszego, to w ogóle nie specjalnie się nad tym zastanawiam, gdy z kimś rozmawiam. po prostu, chcę mieć pewność, że zostanę doskonale zrozumiany niezależnie od kontekstów, wszelkich poszumów, tego z kim rozmawiam, gdzie i jak rozmawiam, itp, itd.
jednocześnie, muszę to wyznać, zawsze towarzyszy mi pewna obawa. obawa, że mówiąc prędko i ogólnikowo, skrótowo i niezbyt wnikliwie, przeoczona zostanie istotna kwestia albo całkiem nawet, istota rzeczy omawianej. stąd taka a nie inna czasem moja mowa, synonimiczna, zawiła i przydługa.

ale co by sie dłużej nie rozwodzić. dobranoc koniec kropka przecinek
ciąg dalszy pewnie i tak niebawem nastąpi

1 komentarz:

  1. Nie można wszystkich lubić. I nie można być przez wszystkich lubianym. Czyli w skórcie: przyjaciel to przyjaciel, a wróg to wróg... Przyjacielu :)

    OdpowiedzUsuń