wtorek, 31 marca 2009

ignorantia

czy tylko mnie wkurza używanie przez ludzi skrótów, imion, nazw, których wymawiający - chociaż nie mają ku temu żadnych podstaw by tak przypuszczać nawet - zakładają, że słuchający ich będą wiedzieli, o co / kogo chodzi?!
nie cierpię tego. i to głupie dopytywanie... PeDeKaWueRVał, a co to takiego? i jaki Konstanty Wacław Edek Kredka, ja go znam? czym / kim to coś dla ciebie jest, hęęę? bo chyba nie kumam, o czym mówisz...
a może lepiej zgrywać głupa, udając że wie się o kogo / co chodzi? i udawać zrozumienie przemieszane ze sztucznym zainteresowaniem najlepiej... bo tak wy-pa-da?
nie, tak nie będę. nigdy. a jeśli już zacznę, to mnie napomnij.
ale nie żebym też pił do kogoś szczególnie, naprawdę nie. ja tak ogólnie.

poza tym sennie. znów słabo i mało pożytecznie. chyba nie polubię wtorków. i wcale nie dlatego, że muszę tego dnia wcześnie(j) wstawać. najgorsze jest poczucie marnowanego czasu. to ono mi zawsze chyba najmocniej doskwiera. zwłaszcza we wtorki, ysz.

5 komentarzy:

  1. Hmm, Właśnie się zastanawialiśmy nad tym samym z J.J nad paroma Brami, kilka mike'ów temu.

    Są dwa wytłumaczenia. Albo jesteś faktotum, nie w temacie bo wpadasz na grupę nową ludzików i nie zdążyłeś jeszcze ogarnąć do końca, ani nawet od początku całego bogactwa jej: językowo-społeczno-socjolektycznego.
    Zaś jeśli zdarza Ci się to na codzień toś Pan zgred, mało kumasz i nie jesteś na czasie. Bo pierwsza rzecz, jaką młody socjali tfu, socjolog wiedzieć to jak najprawdziwsze "orientuj się Pan" Szerokie konteksta kulturowe jeszcze nikomu nie zaszkodziły.

    Przy okazji: najpierw piszesz że wkurzają Cię skróty, potem sadzisz jakieś ksywki. Czy wkurzają cię tylko skróty, czy też może jedno i drugie? Bo kredki to się nie dziwię że nie pamiętasz ;)
    AIW?

    P.S.
    A tak w ogóle to nas wkurza jak używasz Pan, Panie kolego skomplikowanego słownictwa z zakresu barbarzyńskich rozrywek wspinania się po skałach. Tak, bo używasz, nawet sam nie wiesz ja często. A nie dopytujemy się o to bośmy tego sportu tak samo jak Ty nie ukochali i wątroba nas bez tego nie boli.

    Szczery, z sympatią
    Marek

    P.P.S

    Czemu jak zamieszczałem komentarz wczoraj o na obrazku weryfikacyjnym było napisane HASH ???

    OdpowiedzUsuń
  2. moim zdanie "kto pyta nie błądzi" ;)

    hashhh :P nieźle

    OdpowiedzUsuń
  3. jakiej kredki i jakie aiw?

    skąd zjawisko podobne się bierze, to ja kumam. ale nie lubię, gdy zachodzi.

    a szerokie konteksty szerokimi... ale przyznasz mi chyba, zacny socjosfitalu, że wszędobylskim chociaż socjolog winien nawet być, to fizycznie chociażby, jest to często niemożliwośćią.

    uff, no to zgredem, z tego co piszesz, całe szczęście, nie jestem. ale może socjo-patą? x-|

    aha, co do moich ksywek i języka, tu na blo. to że prowadzę bloga nie znaczy jeszcze że aspiruję do bycia ekshibicjonistą, który pragnie by WSZYSCY WSZYSTKO o mnie wiedzieli. to że stosuję ksywki, wynika też z faktu, że nie wiem, CZY KAŻDY z moich znajomych chciałby być chociaż w takim stopniu ekshibicjonistą jak ja. a co do wspinu to się nie wypowiem. tego u siebie nie zauważyłem. aha, bo i jest jeszcze włąśnie ta różnica - ja NIE ZAKŁADAM i NIE OCZEKUJĘ, że będę zrozumiany, gdy czuję że mój słuchasz MOŻE mnie nie zrozumieć. i swoją drogą, że najczęściej nie jest to mi wygodna sytuacja i wolę do takiej nie doprowadzać.

    chociaż racja agu, kto pyta... tylko ta uciążliwość zadawania wciąż pytań mnie wkurza. może zatem jednak jestem zgredem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty i socjopata? Raczej nieee. Na pewno nie! Po prostu masz swój urok i tyla.

    Agu lakoniczna ale trafia w sam środek, nie to co ja który spędza tu cenny czas i wali commenty dłuższe od blogonotek.

    Am I Wrong?

    OdpowiedzUsuń
  5. takie przypuszczałem, rozwinięcie tego skrótu... ale nie byłem pewien. google za to pokazało stek organizacji/nazw zawierających te trzy literki w sobie. chociaż dalej mi kredek nie wyjaśniłeś, ale już nie wnikam. to chyba w ogóle nieistotne.

    dłuższe kommenty od blogonotek to jeszcze nic złego, chyba. mnie samemu również rzadko się udaje komentować krócej niż post, hueh.

    chociaż lepiej pewnie pogadać w realu. no ale wiadomo, czas zapier... do przodu. mknie prędko, znaczy się, bezlitośnie do przodu. a co się odwlecze, to zapomni - często.

    ok, to może niech postanie na 'urokliwym zgredzie' ;] i tak będzie chyba najlepiej, co by już nie rozwijać.

    OdpowiedzUsuń