wtorek, 17 lutego 2009

zrazy wyrazy

nic tak dobrze człowiekowi nie robi, jak zapach nutelli o poranku oraz telefon od znajomej, który cię właśnie obudził. gwoli ścisłości muszę jednak uzupełnić. telefon od znajomej która daleko a jednak pamięta, istoty która choć niewysoka, to w swych staraniach - wielka ;] a i z nutellą to historia również przepiękna. bo cóż z tego, że na tygodniowym prawie już chlebie ją wyłożywszy =D gdy liczy się już sam fakt, wyraz - szczerych, dobrych intencyji. wszak nie pamiętam już kiedy ostatni raz ktoś przygotował mi śniadanie ;] dzień zaczyna się miło. arcymiło.

pentor. niestety dziś również nie pracuje. niedobrze. no i tego śniegu ciągle wciąż mało... jeszcze chwila, a stanę się sfrustrowanym bezrobotnym, naprawdę.

a wieczorem małe święto. bo "spotkanie z górami". (jeśli ktoś jeszcze nie słyszał, a byłby zainteresowany http://www.skalnik.pl/?p=strony&id=3&root=3 ). tym bardziej, że ukraina, hmm. wszystko jakby układa się sensowną całość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz