niedziela, 22 lutego 2009

nie szukam kontrargumentu

wyrwane z kontekstu. z korespondencyji sms.

[...]

-co nadal nie zmienia faktu że chcesz odwiedzić piękne i historyczne miasto oleśnica ;]

-ano chce kiedyś :)

-kiedyś?

-przecież nie teraz ;)

-czemu nie

-bo śnieg pada ;)

-no i to już jest jakiś argument

-;D

[...]

nie mogłem się powstrzymać, by nie zamieścić tu tego ;] hueh. jakkolwiek niedorzeczna może się wydawać argumentacja autora tych wypowiedzi, przyjąłem ją wtenczas za argument rzeczowy, powód wystarczający... każda bowiem rzecz ma swój czas. i tego się trzymam. zero pośpiechu. wiosna przyjdzie i tak. co mam zrobić latem, zrobię latem. staram się tylko nie przeoczyć śniegu. bo bałwana na jesieni już nie ulepisz... gdzieś tylko w tym wszystkim trzeba zachować pewnie umiar. jak zwykle. aurea mediocritas.
o-ho, zdaje się że śnieg przestaje padać. i co teraz? ;P

a tak w ogóle, to... ciaaaaAsteczka. potwór się we mnie odzywa ;]
cztery godziny snu dziś w nocy i w efekcie niewyspanie mają mi z kolei zapewnić prędkie pójście spać. czy się to uda? możliwe. bo już oczy powoli odmawiają posłuszeństwa.
a jutro do wrrr wracammm. obowiązki na czebnickiej wzywają, no i tak w ogóle. nie wiem tylko jeszcze o której. raczej przed południem.
także do zoba, wszystkim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz